Book Cover
E-PLAY portal branży rozrywkowej
Vegas, jakiego nigdy nie widzieliście, historie, których nie słyszeliście aż do dziś. Gorące, zakulisowe opowieści o ludziach, mafii, gwiazdach filmowych i zaginionych pieniądzach, które w latach 50-tych i 60-tych uczyniły z Vegas tak atrakcyjne miejsce na pustyni Nevady.

Co jest takiego w Las Vegas, że nas przyciąga? Czy chodzi o to jak funkcjonowało utajnianie wpływów z działalności kasyna przed Urzędem Podatkowym w Stardust i jak miliony dolarów wymaszerowały przez jego drzwi bez liczenia? Czy o to, co naprawdę się wydarzyło, kiedy Frank Sinatra rzucił krzesłem w szefa kasyna Sands? Słyszeliście historię o tym, jak bardzo źli chłopcy z Vegas oszukiwali w remika gin we Friars Club i pokonali wielu sławnych ludzi? Howard Hughes miał jakieś dziwne wyobrażenia na temat Silver Slipper i umieścił pieniądze tam, gdzie była jego paranoja. To wszystko Vegas i jego fascynująca historia.

Vegas w latach 50-tych i 60-tych było rzeczywiście innym światem. To były czasy, kiedy trzeciorzędni hazardziści, tacy jak ja, przyjeżdżający do miasta na weekend z żoną, by zobaczyć pokazy i spróbować pysznego jedzenia, mogli przejechać się windą w jednym z hoteli Strip z Lucille Ball, mieć najlepszy stolik w Sali Wersalu w Rivierze, żeby zobaczyć Rowana i Martina, zapowiadającego Ediego Adamsa, i śmiać się do łez, kiedy Buddy Hackett grał w starym Congo Room w Saharze.

Za kulisami w tych czasach Vegas rządziła mafia. Historii było pod dostatkiem. Ta książka, rzut okiem na pieniądze, przemoc i zbrodnie w dawnym Vegas, wzięła się z lat badań, wywiadów i zwykłych rozmów z ludźmi ze wszystkich warstw społecznych z Las Vegas.

" Główna sala w „Cal-Neva” uchodziła za miejsce, gdzie można było spotkać sławy. Sinatra znał się na akustyce, powiększył pomieszczenie i przebudował je tak, że mógł występować dla 350 osób bez potrzeby używania mikrofonu. Piosenkarz był gwiazdą otwarcia sezonu w „Cal-Neva” przez kolejne trzy lata, kiedy był właścicielem hotelu. Żeby zapewnić temu wydarzeniu odpowiedni splendor, zadbał o obecność takich gości jak Marylin Monroe, Joe Kennedy i jego syn, John F. Kennedy, ale też nie zapomniał o Johnnym Roselli i Samie „Momo” Giancanie. Nie zaproszeni, ale obecni, choć w ukryciu wśród okolicznych wzgórz, byli też agenci FBI. "

Z rodziału Hotel Cal-Neva Franka Sinatry